• Wpisów:16
  • Średnio co: 94 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 19:54
  • Licznik odwiedzin:3 456 / 1609 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dziś takie opowiadanie ale nie na temat xD
Jechałam do zoo.Przejeżdżałam przez jakąś wieś i na drodze obok siebie leżały 2 zdechłe psy przytulone do siebie.Razem żyły i razem zdechły...razem są do dziś.....STOP PRZEMOCY I ZABIJANIA ZWIERZĄT! JESTEŚ PRZECIW? W WAKACJE NOŚ BIAŁĄ BRANSOLETKĘ Z NAPISEM "STOP" . NAPISZ TO ZWYKŁYM PISAKIEM! STOP!
 

 
Ogłaszam konek na naj bloga! Zgłaszamy się do jutra do 12 : 30 . Idę na konkurs na 9 00 i on trwa 3 godz to akurat. Miejsca nieograniczone!
Zasady!
Zgłaszamy się w komku.
Likeujemy ten post
Komentujemy 4 cz. mojego opowiadania.
TYLE ;D
Zgłaszajcie się!
Zasady do głosowania potem a teraz like tu:
https://www.facebook.com/pages/Adminka-Sucharka-3/240064576189953?ref=hl
Każdy może brać udział!
START!
JAK MOŻECIE POLEĆCIE ZNAJOMYM
 

 
Violetta wróciła do domu.
Zastała tam swojego ojca który był najwyraźniej niezadowolony.
-Violetto.
-Tak?

-Gdzie byłaś tyle czasu?
-Spacerowałam.
-Violetta.
-Tak?
-Jade widziała Cię z jakimiś dzieciakami.
-Yhy...
-Idź do pokoju i przebierz się! Angie przychodzi na kolację!
-Po co Angie?!
-Muszę z nią o Tobię porozmawiać.
-No OK. I tak muszę się jej coś spytać...
Violetta poszła do pokoju.

<Przebiera się >
-Aj < upadł jej kolczyk>
Stuk, stuk, stuk
-Kto tam?
-Angie!
-Wejdź.
-Hej Violu.
-Cześć Angie.
-Tata powiedział że masz do mnie pytanie.
-Tak. Usiądź.

29.jpg
-Violu mów o c chodzi bo się martwię.
- < milczy >
-Viola ...


-Angie bo dziś byłam w tym Studio 21 i tam rozmawiałam z jakąś Włoszką i jeszcze jakimś raperem i tak jakby hipiską.I jak już wychodziłam powiedzieli że idą na zajęcia z Angie...
- < milczy >
Stuk , stuk , stuk
-Proszę ( Angie to mówi)
-Violetta.Tata woła na kolację.
-Idziemy ?
-Tak...
Na dole przy kolacji.

-Violu może chcesz deser?
-Poproszę.
Angie?
-Hym?
-Odpowiesz mi na to pytanie?
-Na jakie pytanie?
-No wiesz.
-Później.Obiecuję.
-No dobrze.
-Proszę Violu.
-Dziękuje Olgo.
Po kolacji Violetta zawołała Angie do swojego pokoju.
-No Angie mów.
-Viola bo te zajęcia.....przeprowadza moja siostra Angeles.
-Rozumiem.
-To już jest OK?
-Tak. < uśmiechnęła się>


-Jutro muszę zaśpiewać piosenkę na kwalifikacjach do studio.
-Boisz się?
-Trochę.
-Skarbie śpij już.Jest późno.
-Dobranoc Angie.
-Dobranoc Violu.
Violetta położyła się na łóżku i wzięła pamiętnik.

<Myślała>
-Drogi pamiętniku!
Jutro jest mój wielki dzień! Pierwszy raz zaśpiewam bez ryzyka szlabanu! Jak ja się cieszę!
Dobranoc.



Podobało się?
TAK- skomentuj
NIE- skomentuj xD
 

 
Poszłam do pokoju,położyłam się na łóżku i zaczęłam płakać.
Angie dziś nie przyjdzie więc pomyślałam,że pójdę do tego Stud!a 21.Tylko muszę sprawdzić czy taty nie ma na dole.
-Ok nie ma go ( powiedziała sama do siebie) Idziemy!
Już blisko Stud!a 21.
-Viola! Co ty tu robisz?!
-Hej Angie...Idę do Studio.
-Ale..przecież Ci nie można.
-To co? A ty co tu robisz?
-Ja idę do Ciebie bo zapomniałam wczoraj zabrać zeszytu.
-Aha.No to pa.
-Pa.
Violetta idzie jeszcze do Studia ,a Angie..
-Dzień dobry.
<CISZA>
Angie pomyślała - Nikogo nie ma? No cóż pójdę do pokoju Violi i wezmę ten zeszyt.
Nagle do pokoju Violetty wchodzi German.Angie schowała się pod kołdrę.

German usiadł na łóżku i zaczął mówić:
-Violu wiem że jesteś na mnie zła ale zrozum to dla Twojego dobra.
<cisza>
-Violu.Odezwij się.
<cisza>
-Violetto! Nie odzywasz się to nie.Pamiętaj przyjdź na kolację...
Angie odetchnęła i wzięła zeszyt i wyszła z pokoju.Zobaczyła że drzwi na strych są otwarte i weszła do środka.
W tym samym czasie Violetta była w Studio.
-Dzień dobry skarbie.Kogoś szukasz? A może chcesz zapisać się do Studia?

-Nie nie ja tylko chciałam ....
-Nie rozumiem.
-Albo nie chciałam zapisać się do Studia.
-To zapraszam korytarzem do tego biura.
W biurze.
-Podpisz tutaj i przyjdź po jutrze na przesłuchania.
-Przesłuchania??
-Tak zaśpiewasz,zatańczysz i zagrasz na instrumencie.
-No dobrze<podpisała się>
-Na jakim instrumencie zagrasz?
-No nie wiem..na fortepianie?
-Dobrze.
<SPOJRZAŁ NA PODPIS>
-Jakie piękne imię.Violetta.Ja mam na imię Antonio.
-Miło mi poznać.
Dzwoni telefon.
-Poczekaj muszę odebrać.




-To ja już pójdę.
-Dobrze.Do widzenia.
-Do widzenia.
Violetta wychodzi ze Studio.
W tym czasie gdy Violetta zapisywała się do Studia Angie weszła na strych,wzięła szkatułkę i zaniosła do pokoju Violetty.Otworzyła ją i zobaczyła zdjęcie Marii z małą Violą.Wzruszyła się.



Szybko wyszła z pokoju ponieważ musiała biec do Studia na zajęcia.
Violetta gdy wychodziła spotkała 3 przyjaciół.

- O hej! Jesteś nowa? Zapytała dziewczyna z włoskim akcentem.
-Tak.Mam na imię Violetta,a ty?
-Ja jestem Francesca,to Maxi i Cami.
-Hej!(powiedzieli chórem)
-Zapisałaś się do Studia? -powiedział Maxi.
-Tak.
-To fajnie tylko pamiętaj że jak będziesz zdawała taniec nie patrz w oczy Gregoria.
-Dlaczego?
-Przekonasz się zaraz...

-Gregorio!
-Ale ...no ale Pablo zabrał mi Pitutkę...
-Koniec!
....
-Aha..-Powiedziała Violetta.
-Widzisz.
-Muszę już iść.Miło było Was poznać.
-Nawzajem i my też idziemy na zajęcia z Angie.Pa.
-Pa.
Violetta myślała głośno.
-Z Angie? Dziwne...


Podobało się?
TAK-skomentuj.
NIE-skomentuj xD
 

 
Wiersz jest mojego autorstwa.Zakaz kopiowania!
Violetta-fioletowy to serial jest,
W którym każdy jest THE BEST,
Nawet Ludmila jest miła,
Ona sama o tym nie śniła,
Federico się w niej podkochuje,
A ona znowu coś knuje,
Ramallo- ten co Olgę pocałował,
I się schował xD
Matias kanapkożercą jest,
On znalazł miłość swą też,
A Marcela nią jest,
Jade została złapana,
I fryzura jej się rozczochrała,
Leonetta powróciła,
A Diegoletta się zmyła,
Marcesca się pogodziła,
Angie do Francji przez Jade wyjechała,

Smutek wszystkie V-lovers ogarnął gdy 2 sezon zakończył się,
Lecz była też Naxi,Bromi itd,
Czekamy już na 3 sezon naszej Violi.


Ładny? Jak nadaje się na konkurs u martkaaaaa to zgłaszam
Piszę tak bo nie wiem czy miał być o Vilu jako osobie czy serialu
 

 
Wygrała....
.
.
.
..
.
.
.
..
.
.
.
.
..
.
.
.
.
.
.
..
.
.
.
.
.
.
.
.
..
.
.
.
.
martkaaaaa !
Gratuluję! Dedyk z kim?
 

 
Od martkaaaaa
dzisiaj tak wiele się zdarzyło... tata dał mi szlaban, i nigdzie nie mogę wychodzić. Smutno mi. Mogę wychodzić tylko do studia. Nie chcę obrażać mojego taty, że nie jestem jego księżniczką, ani małą córeczką. Jestem już prawie pełnoletnia! Chcę się spotkać z przyjaciółmi!chcę znów pocałować leona!
chcę być na tyle duża, by tata dał mi spokój, i bym podejmowała sama decyzje! chcę wyprowadzić się z domu by tata dał mi spokój! chcę być sama!
dzisiaj tata dał mi buziaka przy śniadaniu. Mówiłam mu, że nie chcę ich, przy śniadaniu! tata aż tak mnie nie rozumie? chcę, by zamieszkać z Leonem lub z Cami i Fran! chcę by zobaczył, że jestem samodzielna, że mogę sama podejmowac decyzję za siebie samą. I jeszcze posmarował mi naleśniki dżemem, bo bał się, że się przetnę Nożem. Tato, ja mogę sama!
wstałam i poszłam. Jak zwykle, te jego doniesienia
- gdzie idziesz Violetto?
-Gdzieś!
- Powiedz swojemu tacie!
- A tata nie musi wiedzieć!
- Ale tata się o ciebie troszczy!
( bardzo głośno ) -Ale Violetta jest na tyle duża by podejmować sama za siebie decyzję! Nie jestem już małą dziewczynką, Tato, ty tego nie widzisz, jak bardzo mi źle pod twoim kloszem! jesteś nadopiekuńczy! daj mi trochę przestrzeni!
-Ale Violetto...
-Nie tato, idę...
-Baw się dobrze.
Poszłam bez słowa. Wkońcu wyznałam mu, co czuję! kamień spadł mi z serca. Chyba do taty to dotrze, i da mi spokój!
gdy wróciłam ze studia, tata się nie jęknął. Dlatego, że powiedziałam za dużo? a może dlatego, że za głosno mówiłam, mówiłam, raczej krzyczałam? ja chcę to cofnąć, do czasów mojej mamy, by to tata zginął, a mama mnie wspierała, nie podejmowała decyzji za mnie. Przez calutki dzien, się nie odzywał. Gdy poszłam spać, wymknęło mu się.
- Violetto, wiem że byłem nadopiekuńczy,ale martwię się o ciebie, bo wiesz, od śmierci twojej mamy, wszystko zniknęło, świat stracił swoje kolory... Tęsknię za Marią, tak jak ty... a więc, odwołuję szlaban!
-Tato, ja też przepraszam, że tak krzyczałam na ciebie. Ale wogóle, na nic mi nie pozwalałeś, czułam się jak twoja księżniczka, uwięziona w wieży. Przepraszam, i dziękuje że odwołałeś mi szlaban. Dobranoc!
-wyśpij się.
Poszłam na górę, z wielkim uśmiechem na twarzy. Tata będzie mniej nadopiekuczy, i o to mi chodziło!


Bardzo fajne tylko ja bym to nie dała na 3cz. tylko trochę później ale OK.Komentarze mile widziane.Ta praca chyba wygra!
 

 
Ok no to czas na napisanie opowiadania to tylko 30 min. więc pośpieszcie się! Mam tylko 1 opowiadanie!
 

 
Konkurs polega na napisaniu 3 cz. mojego opowiadania.Wysyłamy to na priv.Nagroda to 3 cz. wg tego waszego opowiadania ( normalnie wasze opowiadanie to na konkurs) oraz 20 kom. ,obs., dedyk,spam.
Warto! Jeszcze polecę tego bloga! Czas do 1 czerwca.( niedziela-Dzień dziecka).Opowiadanie ma zawierać gdzieś tak ze 20 linijek. Brak ograniczeń! Nie może być mnie niż 20 ale może być więcej od 20.Mile widziane linki do YT przy opowiadaniu i linki do zdjęć Można też napisać na swoim blogu i napisać do mnie że gotowe No to start!
 

 
Dziś wstałam o 4 : 00.Myślałam o dzisiejszym dniu.Co będę dziś robiła.Nic nie wymyśliłam więc gdy Olga powiedziała,że idzie do sklepu poszłam z nią.
-Olga coś jeszcze kupić?
-Nie.Idziemy do domu.
-Olga...
-Tak?
-Mogę iść sama?
-No...dobrze! Ale nie mów nic tacie i uważaj na przejściu<puściła mi oczko>
-Dobrze.Dziękuje!
Przechodziłam akurat obok Stud!o 21.Przed wejściem tańczyli młodzi i bardzo utalentowani ludzie.
<pomyślałam> -Też chciałabym kiedyś tak tańczyć...
<weszłam do środka>

Było tam wiele kolorowych sal do śpiewu i do tańca.W jednej sali śpiewali jacyś młodzi ludzie,tacy w moim wieku. Przyglądałam się temu "występowi", który wyglądał jak pojedynek.
Gdy skończyli śpiewać Ramallo mnie zawołał.
-Violetta! Wszędzie Cię szukałem!
-Ramallo.Co się stało?
-Olga powiedziała tacie,że sama poszłaś do domu i długo Cię nie było więc wysłał mnie na poszukiwania.
-Aha...Znowu chcę mnie zamknąć!
-Violetta...
Pojechaliśmy do domu a tam tata powiedział wykład o tym , że samochód mógł mnie przejechać albo pijak złapać...Przesadza!
-Violetta! Masz szlaban na 2 miesiące!
-Co!
-Tak! Marsz do pokoju!


Podobało się?
TAK- skomentuj
NIE-skomentuj xD
 

 
Byłoby mi bardzo miło.Najlepiej na kursor z wąsami itp. i może na inną czcionkę tytułu
Z góry dzięki ☺
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Drogi pamiętniku!
Dziś jest ten szczególny dzień.Nie tylko dlatego,że mam urodziny ale i dlatego, że dziś będę miała nową guwernantkę.No Olga zaplanowała już takie piękne przyjęcie! Szkoda nie przyjść.Lecz nie będzie moich przyjaciół,których nie mam tylko przyjaciele taty i Jade! Ale jak na razie muszę się ubrać i się przewietrzyć.Tata i Ramallo mają już nową guwernantkę ale jeszcze nie wiem kto to.
-Violetta chodź do mnie.-powiedział German
-Tak?
-Teraz poznasz swoją nową guwernantkę.Ma na imię Angie.
-Aha..
-Dzień dobry.-powiedziała kobieta.
-To może ja już pójdę.-powiedział i odszedł do kuchni.
-Dzień dobry.
-Mam na imię Angie.Jak ja się cieszę z tego spotkania!
-Yhym...
-Co się stało?
-Bo dziś mam urodziny i tata przygotował mi przyjęcie którego nie chcę...
-Ojej,a dlaczego?
-Ponieważ jego dziewczyna Jade kupiła mi straszną sukienkę i nie będzie tam nikogo kogo ja znam..
-Ta sukienka nie może być taka straszna! Chodźmy do Twojego pokoju i coś z nią poradzimy.

-Jest okropna!-Powiedziała kobieta.
-Niestety..
-A tak w ogóle jestem Angie.
-Wiem tata mi powiedział.
Podczas gdy dziewczyny przerabiały sukienkę tata Violetty szedł z Jade akurat pod balkonem Violetty.Angie niechcący pociągnęła za nitkę w sukience ,a ona spadła na Germana.
-Przepraszam!
-Nic się nie stało...-powiedział German .
-To ja się pójdę z Olgą do skelpu.-powiedziała Violetta.
-Dobrze.
Angie zeszła na dół.Zadzwonił dzwonek.Nikt nie otwierał więc Angie otworzyła.
-Dzień dobry.
-Dzień dobry.
-Słucham?
-Przyniosłem zapasowy klucz na strych.
-Dziękuje do widzenia.
-Do widzenia.
Angie otworzyłą drzwi na strych.Były tam rzeczy Marii(jej siostry-Angie jest ciocią Violetty).Kobieta wzięła sukienkę Marii i zaniosła ją do pokoju Violetty.
Podczas przyjęcia Violetta zeszła po schodach do salonu gdzie odbywało się przyjęcie.

Po przyjęciu do pokoju Violi weszła Angie.
-Kto dał mi tą sukienkę?
-Nie wiem skarbie.
-Jesteś najlepszą guwernantką jaką miałam bo i tak wiem że to ty.
-Dobranoc.
-Dobranoc.



Podobało się?
TAK-skomentuj
NIE-skomentuj xD
Chcecie nexta?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Drogi pamiętniku!
Dzisiaj wracam do Buenos Aires! Nareszcie wracam do domu!No i jutro mam urodziny.Olga i Ramallo chcą mi przygotować przyjęcie urodzinowe,ale ja nie chcę żadnego przyjęcia!

Mój tata jest przewrażliwiony! Twierdzi , że mam 5 lat i nie pozwala mi się z nikim umawiać ani spotykać.

Olga jest taka miła,ale i trochę taka no....

Chyba jak do tej pory tylko Ramallo mnie rozumie...jeszcze tata umawia się z Jade!

No cóż.Nie chcę tego przyjęcia,ale nikt tego nie rozumie! To coś strasznego!Nie mam już siły pisać.
Dobranoc!


Podobało się?
Tak-skomentuj
Nie-skomentuj xD
Chcecie nexta?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›